Czemu nie osiągamy celu? [Metoda Osiągania Celu]

Czemu nie osiągamy celu? [Metoda Osiągania Celu]

Zastanów się – ile razy miałeś taki moment, w którym zachwycony jakimś pomysłem z zapałem ruszałeś do roboty, aby zrealizować swój cel? Następny moment to ten, w którym orientujesz się… że nie wyszło.

Co się stało w środku? Natłok myśli, zdarzeń, szara codzienność i tysiące innych zmiennych powodują, że to co się działo w międzyczasie jest rozmyte, jakby nie istniało. Być może masz poczucie, jakby jakaś magiczna siła blokowała Cię przed realizacją postawionych celów.

Oczywiście żadnej magicznej siły nie ma. Warto jednak przyjrzeć się temu, dlaczego nie udaje nam się osiągać celów. Schematy bardzo często się powtarzają. Znajomość ich może nam pomóc ułożyć pracę tak, żeby zwiększyć skuteczność.

Poznaj Metodę Osiągania Celu (MOC)

Kilka lat temu zacząłem bardzo gorliwie przyglądać się tym schematom i testować zaobserwowane wnioski. W efekcie udało się wypracować coś, co nazwaliśmy Metodą Osiągania Celu. Oczywiście złote recepty na sukces nie istnieją. Metoda jednak jest efektem zaobserwowania różnych schematów zachowań. Jest niejako systemem, który pomaga pokonać kilka bardzo istotnych problemów.

Cały system skomplikowany bynajmniej nie jest, wymaga jednak poświęcenia kilku minut na rzetelne zapoznanie się, a potem oczywiście czasu i wysiłku na wdrożenie go w swoje życie.

Tutaj z pomocą przychodzi nasze narzędzie, które budujemy dla Ciebie – Warthog Timer jest stworzony właśnie według Metody Osiągania Celu i sprawdza się fantastycznie. Wszystkie punkty Metody, które będę opisywał, będę pokazywał właśnie na poszczególnych fragmentach aplikacji.

Zapraszamy Cię już teraz do dołączenia do grona użytkowników Warthoga. Ludzi, którzy wyznają etos pracy i wierzą, że tylko systematyczny wysiłek przybliży ich do sukcesu;-) To aplikacja przeglądarkowa, więc nie musisz nic instalować – po prostu rejestrujesz się i korzystasz.

No to zaczynamy!

Rozgryźmy problem

Przede wszystkim, zanim ruszymy do poznania systemu, musimy poznać problem. A konkretnie zobaczyć jak jest on zbudowany, bo domyślam się, że jego skutki odczuwałeś już niejednokrotnie w swoim życiu;-)

Wróćmy jeszcze raz do momentu, w którym jesteś pobudzony myślą o zrobieniu czegoś. Masz pomysł, obierasz sobie cel i… ruszasz do działania. Już tutaj popełniasz błąd. Ale o tym za chwilę.

Ruszasz do działania i nierzadko w ciągu kilku tygodni napotykasz na problemy, które zabijają większość inicjatyw. Spróbujmy wymienić kilka najważniejszych.

  • Słomiany zapał – klasyczny problem. Po prostu po jakimś czasie, gdy emocje opadną, najzwyczajniej w świecie nie chce Ci się dalej robić. Nie masz „paliwa”, żeby dalej jechać. Cel nie wydaje się już tak bardzo atrakcyjny, jak wcześniej.
  • W miarę roboty zauważasz, że wszystko jest bardziej skomplikowane. Nie widziałeś wcześniej tego jak bardzo całe zagadnienie, którego się podejmujesz jest złożone. Myśląc miałeś przed oczyma jedynie skrawek drogi – zwykle najbardziej atrakcyjny. Chciałeś założyć sklep internetowy i w głowie miałeś siebie jako projektanta produktów. Zapomniałeś o stronie prawnej, o znalezieniu dostawców, o wybraniu najlepszego kuriera, zrobieniu sklepu, opracowaniu szaty graficznej twojej marki. Nie pomyślałeś, ile będzie Cię kosztować prowadzenie firmy itd…
  • Droga do sukcesu to systematyczna praca, a zwykłe obowiązki na jakiś czas wyparły twoje starania. Chciałeś stworzyć środowisko dyskusyjne w twojej okolicy, ale to długotrwała, organiczna praca. A masz przecież swoją pracę na etacie, dzieci do wychowania, formę fizyczną do zrobienia i dwa inne pomysły, które też Cię fascynują. I tak się jakoś zdarzyło, że nagle orientujesz się, że od 2 tygodni nic nie zrobiłeś w realizacji celu. Po tym czasie wracasz i… zaczynasz wszystko od nowa. Nowa koncepcja, nowe pomysły. I tak to się w kółko toczy…

Sądzę, że jeśli w swoim życiu próbowałeś coś swojego zrealizować, doskonale znasz te problemy. Na szczęście nie trzeba się ich bać – można je pokonać systemowo;-)

Zamień problemy dobrym schematem

Gdy ruszasz od razu do wykonania celu, często brakuje Ci potem „paliwa”. Nie masz go, bo ruszasz do walki motywowany emocjami. Te zaś bardzo szybko się kończą. Trochę jak z zakochaniem w związku. Jeśli budujemy relację wyłącznie na emocjach, to ta szybko wygasa. Metoda Osiągania Celu to po prostu powtarzający się schemat, który jest dużo bardziej trwałym „paliwem” niż emocje.

Poniżej przedstawiam bardzo skrótowo schemat i jego omówienie. W następnych nagłówkach możesz zdobyć praktyczne wskazówki i porady jak to robić;-)

Schemat Metody Osiągania Celu, wokół której zbudowany jest Warthog Timer

Cały system to 4 kroki powtarzanie w kółko. Niezwykle istotne w tym miejscu jest skupienie. Gdy robisz dany krok, odrzuć wszystko inne i skup się na jak najlepszym wykonaniu go. To skupienie i staranne wykonanie kroku, później zaprocentuje, obiecuję Ci.

  1. Zdobądź wiedzę – Jeśli chcesz osiągnąć cel, musisz wiedzieć coś niecoś na temat zagadnienia z którym walczysz. Czas na zgromadzenie tej wiedzy jest teraz, a nie podczas pracy. Inaczej będzie to przypominało wymianę koła podczas jazdy. Czasami wystarczy jedynie trochę poznać temat. Jeśli jednak chcesz schudnąć, najpierw poczytaj o sposobach na zgubienie kilogramów w ruchu. Poczytaj o odpowiedniej diecie i zgromadź wiedzę w jednym miejscu. To pomoże między innymi wtedy, gdy nagle okaże się, że masz kilku tygodniową dziurę w działaniu. Po prostu wrócisz do tego co już masz!
  2. Planuj – gdy już masz pewną wiedzę na temat zagadnienia, opracuj plan. Zarówno ten długofalowy, jak i na najbliższy czas (np. najbliższy dzień). I tutaj znów – często nie chodzi o zaawansowane planowanie. Najczęściej wystarczy proste spisanie tego co masz zamiar zrobić. Rozpisz jakie masz zamiar osiągać efekty na przestrzeni kolejnych miesięcy. Stwórz nową listę ToDo (rzeczy do zrobienia) i napisz tam co chcesz zrobić jutro/w ciągu tygodnia. Uwierz, to pomoże Ci niesamowicie, gdy przyjdzie wypalenie. Poza tym, już na etapie planowania widać często, że to co chcemy zrobić jest głupie czy niepraktyczne. Możemy część błędów zawczasu wyeliminować.
  3. PRACUJ! To definitywnie najważniejszy punkt. Niektórzy spędzają ogromne ilości czasu teoretyzując lub planując pracę. Finalnie jednak to praca przybliża Cię do celu. Po co zatem były poprzednie dwa kroki? Odpowiedź jest prosta – jeśli wykonasz je rzetelnie i solidnie, twoja praca będzie bardzo efektywna. Będziesz wiedział dokładnie co i jak chcesz robić – bo spiszesz to w twojej „bazie wiedzy” i w opracowanych planach! Być może plan trzeba będzie poprawić, ale absolutnie nie teraz. Teraz jest czas na pracę. Otwierasz timer w Warthogu i po prostu wciskasz „START”. Wyłączasz Facebooka, memy i ruszasz do boju;-) Gdy skończysz klikasz „STOP” i przechodzisz do ostatniego kroku. Nie musisz się rozpraszać, jedyne co to biegasz/programujesz/uczysz innych podczas korepetycji/[cokolwiek sobie wymyślisz]
  4. Monitoruj postępy (i wyciągaj wnioski) – To taki moment, w którym oglądasz się wstecz i zastanawiasz, co można poprawić. Zastanawiasz się, czemu coś Ci nie wychodzi, ile zrealizowałeś, a ile jeszcze trzeba zrobić. Po prostu rozliczenie się z rzeczywistością. Jeśli po miesiącu nie masz efektów, być może czas sprawdzić statystyki ile faktycznie pracowałeś nad osiągnięciem celu?

Gdy dojdziesz do końca 4 kroku, czas zatoczyć koło. Oczywiście niektóre punkty czasem pomijasz, nad innymi zatrzymujesz się częściej. Nie musisz sprawdzać statystyk za każdym razem. Nie trzeba zawsze po pracy aktualizować bazy wiedzy. A może trzeba? Zależy to już tylko od Ciebie! To punkt wyjścia. Modyfikuj go jak chcesz, jedyne co ma znaczenie, to efekt.

Zdobądź wiedzę

Zatrzymajmy się chwilę nad tym krokiem. To naprawdę istotne, żeby wykonać go rzetelnie. Zanim ruszysz do celu, musisz stać się w tej tematyce „mini-ekspertem”. Musisz więc wiedzieć o co chodzi. Niekoniecznie twoja wiedza musi być ogromna, ale musi być precyzyjna. Nie wystarczy przeczytać kilka artykułów. Musisz zrozumieć zagadnienie, za które się zabierasz! Często nie chodzi o zaawansowaną wiedzę. Chodzi jednak o to, żebyś Ty miał to zebrane w jednym miejscu po swojemu. Tak! Dobrze czytasz! Zrób sobie odpowiednią przestrzeń, w której spiszesz swoje własne wnioski. Każdy z nas rozumie rzeczywistość po swojemu. Dlatego też warto po swojemu spisać to co poznajemy.

W Warthogu jest na to przeznaczone specjalne miejsce. Jego obsługa jest banalnie prosta. Oczywiście to zakładka „Baza Wiedzy”. Gdy w nią wejdziesz, kliknij „Nowy Materiał” i rozpocznij budowę swojego materiału na temat wybranego zagadnienia. Cały edytor jest niezwykle prosty i przypomina trochę edycję postów blogowych. Gdy już skończysz, kliknij „Zapisz” na samym dole strony. Poniżej pokazuję screena z gromadzonej przeze mnie bazy wiedzy – tu akurat zbieram w jednym miejscu informacje na temat wynajęcia samochodów ślubnych;-)

Edycja materiału bazy wiedzy w Warthogu

Poza tym, że zgromadzoną przez siebie wiedzę możesz samodzielnie wykorzystywać, możesz ją także udostępnić swojemu znajomemu (znajomych możesz znaleźć w Społeczności). Co więcej! Jeśli uznasz, że twój materiał może przydać się innym, opublikuj go. Od tej pory każdy będzie mógł przeczytać ten materiał w publicznej bazie wiedzy. Każdy opublikowany materiał możesz udostępnić na swojej tablicy w Społeczności Warthoga.

Publiczna Baza Wiedzy to także miejsce, od którego sam możesz zacząć. Poszukaj, czy zgromadzone przez innych użytkowników Warthoga materiały nie będą przydatne akurat Tobie. Jeśli uznasz, że tak właśnie jest – możesz dodać materiał do ulubionych. Pozwoli Ci to szybko odszukać materiał w twoim prywatnym zbiorku.

Planuj

Drugi krok jest równie istotny co pierwszy. Wykonując go dobrze, pozwolisz sobie dolać paliwa, które jest dużo skuteczniejsze, niż emocje. Kiedy już zdobyłeś podstawową wiedzę z dziedziny w której chcesz się rozwijać, czas zaplanować twoje działanie. Nie, nie musisz studiować sztuki planowania. Znów chodzi o coś prostego.

Po prostu po zakończeniu planowania musisz odpowiedzieć sobie na „jedno, bardzo ważne pytanie” (;-)).

Czy ten plan wskaże mi konkretnie, co mam robić?

Cóż, jeśli tak, to po prostu zaplanowałeś dobrze. To jak bardzo jest to istotne, postaram się pokazać w następnym punkcie. Teraz zerknijmy na narzędzia, które daje Warthog.

Pierwszym i moim zdaniem najważniejszym, są listy ToDo. Listy, w których możesz określać rzeczy do zrobienia to chyba najstarsze na świecie narzędzie do planowania pracy! Jest magiczne w swojej prostocie i potężne w swojej skuteczności.

W Warthogu dostęp do list ToDo masz… przez cały czas! Wystarczy, że klikniesz w wystającą subtelną zakładkę po lewej stronie ekranu, a wysunie Ci się twoja aktualna lista (jak na obrazku poniżej)

Aktywna lista ToDo w kontekście reszty ekranu

Jestem przekonany, że do uporządkowania wielu rzeczy wystarczą najbardziej bazowe funkcje list. Jeśli jednak jesteś bardziej ambitnym użytkownikiem, Warthog ma specjalnie dla Ciebie przygotowane następujące funkcje:

  • Oznaczanie zadania jako ważniejszego (czerwona kropka)
  • Możliwość dodawania tagów (na obrazku poniżej)
  • Różne opcje sortowania
    • Sortowanie osobiste – możesz po prostu przekładać zadania tak, jak Ci wygodnie;-)
    • Sortowanie po ważności – po wybraniu tej opcji, lista będzie preferowała najpierw zadania oznaczone czerwoną kropką (jako ważne)
Listy ToDo w Warthogu oferują lepsze porządkowanie dzięki zarządzaniu tagami

Pierwszą listą, którą zobaczysz jest lista zadań „na dzisiaj”. Nie jest to jednak twoja jedyna lista! To zaledwie początek. Stwórz tyle list ile chcesz, porządkując w nich to, co chcesz!

Drugim narzędziem, które oferuje Warthog są normy. Chociaż są one bardzo przydatne i skuteczne, istnieje duża szansa, że je znienawidzisz. Są bowiem jak wyrzut sumienia, gdy zbyt mało pracujesz. Jak działają?

To banalnie proste. Najpierw określasz sobie ile w ciągu najbliższego tygodnia czasu poświęcić chcesz na co. Możesz tu wskazać zarówno aktywności, jak i umiejętności – wybór należy do Ciebie. To ten moment, gdy sam narzucasz na siebie jak dużo potrzebujesz. Uważasz, że należy poświęcić minimum 40 godzin w najbliższym tygodniu na zarządzanie firmą, aby się rozwinęła? Zapisz to. Uważasz, że potrzeba Ci 4 godzin wysiłku fizycznego, żeby zgubić kilogramy? Super.

Następnie w zakładce „Przegląd” będziesz mieć dostęp cały czas do tego jakie robisz postępy. Jak na obrazku poniżej.

Normy to „wyrzut sumienia” wśród warthogowych narzędzi.

 

Jesteś ciekawy co będzie, gdy wyjdziesz poza granice? Sprawdź sam;-)

Ustalanie i edycję norm znajdziesz w zakładce „Planuj”.

Pracuj

Doszliśmy do najważniejszego! Czas na trzeci krok – „Pracuj”. Bardzo często od niego zaczynamy robotę, a jak sądzę, jest to spory błąd. Gdy zaczynasz pracować od razu, twoim paliwem są emocje. Gdy wykonasz dwa poprzednie kroki, cały czas możesz mieć to paliwo, ale jednocześnie przestawiasz się na inne, dużo skuteczniejsze. Przestawiasz się na napęd zbudowany z dwóch poprzednich punktów. Ponieważ wiesz, co chcesz zrobić (masz to w bazie wiedzy) oraz wiesz dokładnie jak chcesz to zrobić (listy ToDo), nie musisz już mieć emocjonalnej benzyny. Nawet, jeśli emocje Cię opuszczą (to jest normalne!), to cały czas dokładnie wiesz co i jak zrobić.

Po prostu siadasz, odpalasz Warthoga, włączasz Timer i pracujesz. To nie jest złożone. Dodatkowo masz listę rzeczy do zrobienia, którą sobie przygotowałeś wcześniej. Cóż, po prostu musisz to zrobić. Być może nie z takim zapałem jak wcześniej, ale będziesz szedł krok po kroku do przodu. Do czasu jak wrócą emocje – wtedy ruszysz mocniej, ale nie będziesz zaczynał, a po prostu przyspieszysz.

Lubię przyrównywać tą sytuację do żołnierza i dowódcy. Żołnierz w wojsku naprawdę nie musi mieć zapału. Ba, on nie musi nawet rozumieć po co coś robi. Ma wykonać rozkaz i koniec. Chodzi o to, że to Ty jesteś swoim dowódcą. Lista ToDo to twoje rozkazy, które masz! Masz je wykonać i kropka. Nie szukaj wymówek. Jeśli poczujesz się z tym raźniej, możesz trochę ponarzekać. Zaręczam, że pod koniec dnia powiesz sobie „brawo, jednak jesteś niezłym dowódcą, to co zrobiłem jest fajne”.

Timer nalicza ci czas pracy. Dzięki temu wiesz, że jesteś „w trybie wykonywania rozkazów”.

Odpal więc Timer, odczytaj swoje własne rozkazy i bez szukania wymówek zrealizuj to co masz zrobić. Jeśli natomiast zapomnisz logować czasu, nic straconego. Czas można spokojnie edytować na dole Timera. Można go też dodawać.

Monitoruj postęp (i wyciągaj wnioski)

Dotarliśmy do ostatniego kroku! Gdy już skończysz pracę, warto ją zestawić z rzeczywistością. Przejrzyj to ile udało Ci się osiągnąć, sprawdź czego nie udało Ci się osiągnąć. Oczywiście nie zachęcam do dogłębnej analizy każdorazowo po zakończeniu pracy. Chodzi raczej o to, żebyś miał cały czas oko na to jak Ci idzie oraz dlaczego tak. Jeśli po miesiącu biegania nie widzisz specjalnych postępów w formie fizycznej, przejrzyj statystyki za zeszły miesiąc. Może się okazać, że chociaż miałeś wrażenie solidnych treningów, nie poświęciłeś na nie więcej, niż 5 godzin. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego jak naprawdę wygląda czas naszej pracy.

W monitorowaniu postępów w Warthogu pomagają statystyki oraz omówione wcześniej normy.

Statystyki dostępne są w dwóch miejscach. Pierwsze z nich to chyba jedno z ważniejszych miejsc w aplikacji – „Przegląd”. Znajdziesz tam statystyki z ostatniego tygodnia, co w większości przypadków pozwala na bieżąco kontrolować całą pracę, jaką robisz. Wygląda to dokładnie tak jak na obrazku pod spodem.

Statystyki czasu z podziałem na dni (w ostatnim tygodniu)
Kołowe wykresy aktywności oraz umiejętności z ostatniego tygodnia.

Analogiczne wykresy możesz wygenerować za dowolny okres w zakładce „Statystyki”.

Poza wyżej pokazanymi statystykami, polecam także na bieżąco monitorować to jakie cele realizujesz oraz jak idzie ich realizacja. Zawsze, gdy będziesz pracować (Timer), Warthog przypomni Ci o tym jaki w danym momencie realizujesz cel. Czas za ostatni tydzień również oczywiście możesz sprawdzić w „Przeglądzie”, „Statystykach” oraz zakładce „Planuj->Cele”.

Podsumowanie

Dobrnąłeś do końca, gratuluję;-) Chociaż zdaję sobie sprawę, że to dość długi artykuł, uważam że warto. To inwestycja w siebie. Dla utrwalenia całej Metody Osiągania Celu podsumujmy kilka rzeczy

  1. Zwykle w realizacji celu przeszkadza nam kilka rzeczy, takich jak słomiany zapał, komplikowanie się rzeczy w trakcie pracy, czy wypieranie celu przez inne sprawy.
  2. Odpowiedzią na problem jest Metoda Osiągania Celu (MOC) – schemat, który po swojemu możesz „wypełniać”. Polega on na 4 krokach, które ciągle są powtarzane
    • Zdobądź Wiedzę
    • Planuj
    • Pracuj
    • Monitoruj Postęp (i wyciągaj wnioski)
  1. Wszystkie te kroki możesz skutecznie realizować w Warthogu. To aplikacja, która pomaga Ci w uporządkowanej, długofalowej i skutecznej (!) pracy nad rozwojem umiejętności.

Mam szczerą nadzieję, że choć trochę pomogłem Ci w przybliżeniu się do zrealizowania upragnionych celów. Jeśli masz jakieś uwagi, lub pytania, śmiało pisz do mnie. Jestem przekonany, że Warthog stanie się nieocenionym pomocnikiem w twoim doskonaleniu się. Moim jest;-)

Pomysłodawca i współtwórca Warthoga. Właściciel marki RDF z branży Big Data/AI. Autor Bloga Republikańskiego. Przekonany, że na każde trwałe dobro trzeba zapracować. Zawsze otwarty na ludzi i nowe wyzwania. Poza tym dumny Łodzianin, Polak, Chrześcijanin.

1 comment(s)

Fantastycznie, że powstał program, dzięki któremu możemy poczyniać tak ogromne postępy w naszym życiu. Rzeczywiście możemy osiągnąć sukces!
Można słuchać mówców motywacyjnych, którzy co prawda nakręcą do pracy, szalenie zmotywują do zmiany na lepsze, ale taki szał trwa tylko przez chwilę, a potem motywacja maleje wykładniczo.
Tutaj mamy narzędzie, dzięki któremu możemy realnie posuwać się do przodu i znaleźć się w swoim życiu w miejscu, o którym marzymy a nawet w takim, o którym nawet nie śmiemy marzyć.
Dzięki za Warthoga!
Niech MOC będzie z nami!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *