Jak się zdyscyplinować? [Narzędzie: Normy]

Jak się zdyscyplinować? [Narzędzie: Normy]

Od kiedy pamiętam, miałem głowę pełną pomysłów. Dzięki moim rodzicom (chwała Im za to!) nie skończyło się to w dzieciństwie, ale jest rozwijane nieustannie. Niestety, z większości moich inicjatyw niewiele wyszło. Co było problemem? Odpowiedź jest prosta i wiem, że niestety zabija miliony wspaniałych pomysłów na całym świecie.

Problemem była dyscyplina. A właściwie jej brak.

Jak być zdyscyplinowanym?

Najlepsi są zdyscyplinowani

Nie ma najmniejszego znaczenia, czy pomysł wspaniały, czy nie. Kluczowe znaczenie dla jego realizacji ma nasza dyscyplina. To, czy jesteśmy w stanie dzień po dniu, tydzień po tygodniu go rozwijać, budować i szlifować. To naprawdę fajne uczucie, kiedy jesteśmy podnieceni znakomitym pomysłem. To czy ten pomysł przetrwa, zależy jednak od tego, jak bardzo systematycznie i sumiennie będziemy nad nim pracować.

Zanim przejdziemy do tego jak to zrobić wykorzystując Warthoga, spójrzmy jeszcze dla przykładu na innych. Konkretnie na tych, których już teraz można podziwiać. Przekonajmy się, że kluczowym składnikiem ich powodzenia jest właśnie dyscyplina i spróbujmy podpatrzyć na czym ona polega.

Polska może pochwalić się samą czołówką wojsk specjalnych na świecie. Uwielbiamy myśleć o żołnierzach jednostki GROM, którzy mają niesamowitą skuteczność. Musisz jednak wiedzieć, że ta skuteczność budowana jest miesiącami i latami, podczas ciężkich szkoleń. Żołnierze, którzy ukończą wycieńczającą selekcję, przechodzą „kurs bazowy”. Trwa on kilka miesięcy i treningi zajmują kilkanaście godzin dziennie. Aby dojść do perfekcji, aż do znudzenia ćwiczą każdy element. Tylko takie podejście jest w stanie zapewnić sukces – czy to na polu walki, czy w każdej innej dziedzinie. Aby do końca oddać o co chodzi w dyscyplinie, zacytuję jednego z żołnierzy GROM, który mówił tak o treningu strzeleckim.

„Podczas kursu podstawowego wystrzeliłem pewnie więcej amunicji, niż całe jednostki mają przez rok. Przychodzą do nas ludzie z innych dobrych jednostek, którzy myślą, że potrafią dobrze strzelać. Sam tak myślałem. Okazuje się, że nic nie umiałem. Godzina za godziną, dzień za dniem, non stop strzelaliśmy. Na strzelnicach, w sytuacjach bojowych, z pojazdów, w każdej możliwej sytuacji. I to wszystko oczywiście z ostrą amunicją. Strzelaliśmy po kilkanaście godzin dziennie, aż do skrajnego zmęczenia. Ale dzięki temu mam to teraz we krwi, a wszystkie ruchy wykonują się same w mgnieniu oka”

Wybacz, że tyle miejsca poświęcam pozornie niezbyt związanej sprawie. Chcę jednak, żebyś zrozumiał jak wygląda szczyt dyscypliny, o co w tym wszystkim chodzi i po co to. Trzeba robić to co chcesz „godzina za godziną, dzień za dniem, non stop. Po kilkanaście godzin dziennie – aby mieć to potem we krwi”.

Jak zatem pomóc sobie? Poznaj niezwykle proste narzędzie, które będzie twoim przyjacielem w walce o dyscyplinę. Będzie też wyrzutem sumienia, gdy będziesz leniuchował 😉

Jak być zdyscyplinowanym? Czyli Normy w natarciu!

Warthog oferuje niezwykle proste narzędzie, które pomoże Ci kontrolować to „jak Ci idzie”. Trzeba tu zaznaczyć od razu, że oczywiście to jest tylko narzędzie! Najważniejszym elementem jest twoja wola i chęć podjęcia działania oraz bycie uczciwym. Jeśli jednak choć minimum tego jest, to Normy mogą Ci bardzo pomóc.

Działanie jest banalnie proste, wręcz prostackie.

  1. Określasz ile chcesz czego zrobić (czasowo) w najbliższym tygodniu. Mogą to być i umiejętności i aktywności. Przykładowo: Na umiejętność „forma fizyczna” chcesz w tym tygodniu poświęcić 4 godziny, a na aktywność „rozwój systemu do analizy danych” chcesz poświęcić 20 godzin.
  2. Przez cały tydzień monitorujesz jak Ci idzie. W zakładce „Przegląd” masz cały czas podgląd norm w postaci rosnących pasków postępu przy tych dwóch rzeczach. To znaczy rosnących, o ile oczywiście nad nimi pracujesz;-) Paski postępu nie dość, że rosną, to jeszcze zmieniają kolory – to powinno Cię zmotywować i pokazać, na jakim etapie jesteś.

I tyle z samego działania. Ze swojego doświadczenia powiem, że pomaga mi się wziąć w garść. Gdy spojrzę i widzę w środę wszystkie moje paski „na czerwono”, dostaję kopa. Odkładam wtedy różne rzeczy i siadam do głębszego działania. Każda dodatkowa minuta, godzina, pozwala na zwiększenie paska, a co za tym idzie – mojej satysfakcji;-)

Czy taki stan postępu jest dobry? Cóż… zależy, czy to wtorek, czy sobota;-)

Na powyższym obrazku możesz zobaczyć, jak normy wyglądają w praktyce. Taki widok będziesz miał po wejściu w zakładkę „Przegląd”. Widać tu także jak na dłoni, czemu różne sprawy nie idą tak dynamicznie do przodu, jak byśmy tego chcieli. Jeśli masz już koniec tygodnia, a twój biznes jest „czerwony”, to nie ma co spodziewać się kokosów. Wiesz jednak przynajmniej, co odłożyć na potem, a na co położyć nacisk w tej chwili!

Aby utworzyć normy, wejdź w zakładkę „Planuj” i wybierz kafelek „Normy”. Następnie wybierz interesujący Cię tydzień i przejdź do wyboru umiejętności/aktywności, dla których chcesz wyznaczyć sobie normy. Tak! Możesz planować normy do przodu! Możesz nawet na kilka tygodni do przodu, choć nie jestem pewien, czy to ma sens…

Na początku każdego tygodnia, twoje normy będą zastąpione następnymi zaplanowanymi (oczywiście, jeśli takowe są).

Jak skutecznie wykorzystywać Normy (porady i wątpliwości)

Oczywiście Normy to „tylko” proste narzędzie. Chcę się podzielić jednak kilkoma zwyczajami, które być może Ci pomogą ;-).

Porady

  1. Nie bierz zbyt wielu rzeczy – Normy są najlepsze wtedy, gdy są przejrzyste. Oczywiście każdy funkcjonuje trochę inaczej, ale na początek polecam wziąć sobie maksymalnie kilka rzeczy do obserwacji (do 4-5). Pozwoli Ci to skupić się na rozwoju tych konkretnych, co przynosi większe efekty, niż przy rozproszeniu.
  2. Na początku nie dawaj sobie wysokich norm (czasowo) – to niezwykle istotna rada na sam początek. Zanim staniesz się doświadczonym „obserwatorem siebie”, nie wyznaczaj sobie zbyt wygórowanych norm. Jeśli na sam start ustaliłeś łącznie 70 godzin, to najprawdopodobniej skończysz z samymi czerwonymi paskami – to bardziej demotywujące, niż pobudzające do działania. Daj sobie troszkę mniej niż zamierzasz. Jeśli Ci się uda wszystko zrobić w 100%, to super! Następne normy wyznaczysz sobie nieco bardziej ambitne
  3. Dobieraj czasy dobrze – też mi porada. No dobrze, może to nie brzmi jak coś odkrywczego, ale chcę tu zwrócić uwagę na dwie rzeczy odnośnie dobierania czasów (później, gdy już poznasz narzędzie):
    • Pomyśl, ile realnie potrzeba czasu, aby po tym tygodniu mieć pożądany efekt. Jeśli planujesz rozwinąć swój biznes po godzinach, to ile czasu potrzebujesz, żeby po tym tygodniu być bliżej sukcesu? 10 godzin? 20 godzin? 30? Tyczy się to przede wszystkim jakiś rzeczy do zrobienia/skończenia (głównie aktywności)
    • Pomyśl o systematyce. A więc – „jeśli tydzień po tygodniu na tą rzecz będę poświęcał X czasu, to na pewno przyniesie to dobre korzyści”. Na przykład – jeśli będę każdego tygodnia 5 godzin spędzał na intensywnym wysiłku, to z pewnością po kilku tygodniach zobaczę dobre efekty. Tak więc zaczynam od tego tygodnia – wyznaczam sobie 5 godzin. Systematyka jest najważniejsza dla osiągania długotrwałych efektów, dlatego zwróć na nią szczególną uwagę podczas dobierania czasów dla umiejętności.
  4. Monitoruj każdego dnia i zmieniaj plany pod normy – Niech te normy staną się twoim wyrzutem sumienia. Niech będą jak obserwator pola walki, który mówi Ci, jak idą sprawy. Pod jego ogląd zmieniaj plany na bieżąco. Każdego dnia myśl „Który pasek chcę przesunąć najmocniej dzisiaj?”. I tak dobieraj plan w Liście rzeczy do zrobienia na dzień dzisiejszy. Uwaga! To pozwala co prawda danego dnia skupiać się na konkretnej rzeczy mocniej, ale w perspektywie tygodnia daje zrównoważony rozwój wszystkich pozycji, które zaplanowałeś w normach.
  5. Nagradzaj się za dobre wyniki! Określ sobie, kiedy będziesz zadowolony. Na przykład – jeśli pasek jest na zielono, to jest ok. I jeśli tak się dzieje, to pozwól sobie na przyjemność, której normalnie nie masz. Nagradzanie się za dobre wyniki należy do bardzo dobrych praktyk i zwiększa smak życia. Potwierdzone doświadczalnie!

Wątpliwości/Pytania:

  1. Czy ustawianie norm w środę od razu „załaduje mi” czas od poniedziałku? Tak! Nie ma znaczenia, kiedy ustawisz normy. Załaduje Ci również ten czas, który już był zalogowany.
  2. Czy za normy trzeba dodatkowo płacić? Nie! W Warthogu wszystkie funkcjonalności dostajesz za darmo. Nic, tylko korzystać;-)

Jeśli masz jakieś pytanie – napisz do mnie, najlepiej na czacie Warthogowym. Odpowiem Ci na nie i zamieszczę tutaj. Dzięki temu pomożesz innym;-)

Podsumowanie

Zbierzmy cały artykuł w kilku punktach podsumowujących.

  1. Aby osiągać efekty, musimy być zdyscyplinowani i pracować systematycznie. Najlepsi tak robią. Żołnierze GROM spędzają tysiące godzin ćwicząc najdrobniejsze elementy aż do znudzenia.
  2. W zdyscyplinowaniu na przestrzeni tygodnia pomaga narzędzie „Normy” w Warthogu. Działanie jest bardzo proste i ogranicza się do dwóch punktów
    • Wyznacz ile chcesz na co poświęcić czasu w tym tygodniu (na przykład: prowadzenie bloga: 10 h)
    • Monitoruj pasek postępu w zakładce „Przegląd”. Pasek będzie się zwiększał wraz z ilością zalogowanego czasu. Kolory paska będą Cię informowały w stanie twojej pracy.
  3. Pamiętaj o kilku zasadach korzystając z norm. Nie bierz na siebie zbyt wielu rzeczy, dobrze wyznaczaj czas, monitoruj swój postęp nieustannie.

Jeśli masz jakieś pytanie, lub chcesz się podzielić swoimi pomysłami na korzystanie z Norm – pisz śmiało;-)

Pomysłodawca i współtwórca Warthoga. Właściciel marki RDF z branży Big Data/AI. Autor Bloga Republikańskiego. Przekonany, że na każde trwałe dobro trzeba zapracować. Zawsze otwarty na ludzi i nowe wyzwania. Poza tym dumny Łodzianin, Polak, Chrześcijanin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *