Super Poranek – czyli jak być maszyną nie do zatrzymania?

Super Poranek – czyli jak być maszyną nie do zatrzymania?

Kwarantanna w pełni, a my zastanawiamy się nad podstawowym pytaniem: jak być dobrze zorganizowanym i produktywnym pracując w domu? Oczywiście dobre wykorzystywanie darowanego nam „od Góry” czasu jest rzeczą złożoną. To nauka na całe życie. Warto jednak pomyśleć o tym co zrobić, żeby energicznie przeżyć cały dzień? Sądzę, że znam odpowiedź;-). Zarówno bazując na tym co mówi wielu ludzi sukcesu, przede wszystkim jednak opierając się na własnym doświadczeniu. Zapraszam na materiał o poranku!

Poranek punktem decydującym

Ahh ten wspaniały poranek!

Często zastanawiamy się co i kiedy zrobić, żeby z energią godną Ironmana ruszyć do pracy (wszelakiej!). Odpowiadam prosto: zacząć od kompletnego początku i od razu „wejść z buta”. Takim momentem jest oczywiście… poranny budzik. Zdaję sobie sprawę, że to prawdopodobnie najbardziej znienawidzony moment jaki możesz na szybko wymienić. I tak naprawdę, to nie mam zamiaru przekonywać Cię tanimi sztuczkami, że jest super i wspaniale, bo przecież wstał nowy dzień z nowymi szansami. Prawdę mówiąc, w ogóle nie mam zamiaru przekonywać Cię, żebyś spróbował (/a) polubić poranne wstawanie. Bądźmy szczerzy: są rzeczy, które mogą być dobre, ale których lubić nie musimy, a wręcz możemy je nienawidzieć. To raczej do takiego stylu myślenia wolałbym Cię zachęcić. Szukajmy dobrych, a niekoniecznie przyjemnych rozwiązań. Przynajmniej zrzućmy wymaganie przyjemności na dalszy plan;-)

Bądź twardszy niż poranny świat

Dzwoni budzik. Jest… no, powiedzmy 6:00. Otwierasz oczy i czujesz delikatny chłód. Dobrze wiesz, że zmieni się w dojmujące odczucie znienawidzenia i wstrętu, kiedy zdejmiesz kołdrę i staniesz na nogi. Zmęczony, niewyspany (niezależnie ile byś nie spał), zastanawiasz się który z bogatej puli argumentów wykorzystać dzisiaj, aby wrócić pod kołderkę. Jeszcze 5 minutek…

Tak jak napisałem wyżej, nie dam Ci żadnej cudownej techniki która sprawi, że ten moment stanie się łatwiejszy – „bo warto”. Pewnie, że warto. Tylko, że to nie zmienia tego, że świat o poranku jest chłodnym i nieprzyjaznym miejscem. W zamian za to proponuję przestawić się w „tryb walki”. Skoro świat jest nieprzyjaznym, chłodnym miejscem… rusz z całą mocą nie oczekując niczego dobrego. Wejdź świadomie w jeszcze większy chłód i w jeszcze większe odczucie dyskomfortu. Gwarantuję, że całość nie musi trwać niewiadomo ile. Gdy zrobisz odpowiednią sekwencję czynności, nabierzesz energii o jakiej wcześniej nie śniłeś.

Co więcej – po tym krótkim nieprzyjemnym etapie przyjdzie satysfakcja, a potem duma i pewność siebie. Duma, bo zrobiłeś coś wbrew swojej leniwej naturze. Pewność siebie – bo wszedłeś w ten dyskomfort samemu, z własnej woli – i miałeś nad tym przez cały czas kontrolę. Byłeś Panem (albo Panią;-)) samego siebie! Ważne jednak, aby zrobić to dynamicznie, w zdyscyplinowany sposób.

Konkretne kroki kluczem do sukcesu

Bardzo ciężko jest po prostu ruszyć, gdy nic się nie chce. Zdecydowaną pomocą będzie opracowanie konkretnych kroków. Jasnej sekwencji czynności, które masz wykonać po przebudzeniu. Dzięki temu nie musisz się długo zastanawiać – po prostu ruszasz do działania.

Cel: Doprowadzić Cię do miejsca pracy. Zdeterminowanego, naładowanego energią, z poczuciem że już zrobiłeś coś wyjątkowego.

Kroki musisz opracować swoje. Ja daję Ci przykładowy zestaw. Wyciągnij z niego co chcesz. Grunt, żebyś dokładnie wiedział co robić, gdy otworzysz oczy.

Przykładowy plan Super Poranka:

  1. Pobudka: 6:00. Wstań od razu, żadnych drzemek ani przewalania się w łóżku. To tylko rozwala Twoją i tak wątłą dyscyplinę.
  2. Kuchnia – spora szklanka wody, najlepiej chłodnej, mineralnej.
  3. Chłodne przywitanie dnia – polecam chłodny prysznic (najlepiej stopniując temperaturę), jeśli nie jesteś na to gotów, polej kilka razy twarz zimną wodą, albo opatul swoje nagie ciało mokrym zimnym ręcznikiem.
  4. Rozgrzewka treningowa – niech rozgrzewka da znac mózgowi, że każdy kawałek ciała ma być gotowy do akcji. Zrób rozciąganie, pajacyki, pompki, przysiady, wyskoki itd. Staraj się, aby rozgrzewka trwała przynajmniej 5-10 minut. Powinieneś z niej wyjść delikatnie zmachany!
  5. Czas na dobre śniadanie – przygotowując je, włącz jakiś wartościowy materiał po angielsku. Niech umysł zacznie się już skupiać.
  6. Poczuj wdzięczność – jeśli jesteś wierzący, pomódl się. Jeśli nie – pomyśl o tym co masz. Podziękuj za to w jakim miejscu i w jakim czasie się znajdujesz. Za ten poranek. Zdaj sobie sprawę, że znakomita wiekszość ludzi na globie chciałaby mieć Twój stan posiadania. Pomyśl o zasobach jakie masz i poczuj zdrową mieszankę wdzięczności i zobowiązania.
  7. I do boju! Jesteś gotowy, lub gotowa. Za Tobą poranek, którego nie zrobiła znakomita większość osób, więc już teraz jesteś do przodu. Możesz sobie przybić auto-szacun i ruszyc do działania. Szczególnie jeśli za Tobą także zimny prysznic, jestem przekonany, że energii Ci nie zabraknie. W końcu jest jakaś 7:00 a Ty już masz parę osiągnięć na koncie;-)

To tylko jeden z wariantów! Takich wariantów możesz stworzyć kilka. Wykorzystaj do tego bazę wiedzy – o tym w następnym rozdziale.

Wiedz do czego przyczynkiem jest Super Poranek

Wspomniałem wyżej, że w momencie przebudzenia dobrze jest wiedzieć co masz robić. Ma to także przełożenie na dalszą perspektywę – w kontekście do całego dnia. Warto, abyś po ukończeniu Super Poranka (w punkcie 7 z omawianego wyżej wariantu) wiedział dokładnie za co się zabrać i dlaczego.

Aby to zrobić – przemyśl co chcesz dzisiaj zrealizować. Przemyśl to jednak nie rano, a poprzedniego dnia wieczorem! Możesz to zrobić na spokojnie, bez pośpiechu. W Warthogu wykorzystaj do tego listy ToDo. O tym jak to zrobić – poniżej;-).

Warthog pomoże w pierwszych krokach po przebudzeniu.

Powyżej opisałem jak może wyglądać Twój poranek, aby z ociężałego zbierania się do życia zamienić go w Super Poranek, po którym przechodzisz przez wszystko z energią. Warto się zastanowić które z narzędzi dostępnych w Warthogu możesz tu wykorzystać.

W mojej opinii są dwie rzeczy, na które warto zwrócić szczególną uwagę:

  1. Baza Wiedzy – tu możesz gromadzić kolejne testowane przez siebie scenariusze Super Poranków wraz ze swoimi notatkami
  2. Listy zadań (ToDo) – tu widzę konkretnie jedną, podstawowa listę z którą zaczynasz – czyli „Dzisiaj do zrobienia”.

Baza Wiedzy

Baza wiedzy to narzędzie, w którym możesz zbierać swoje własne notatki na dowolny temat. Takie materiały można grupować w folderach, można je udostępniać znajomym oraz upubliczniać dla wszystkich użytkowników. Tworzenie materiałów jest banalnie proste i intuicyjne. Aby przejść do tego narzedzia wybierz „Baza Wiedzy” na górnej belce. – jak na obrazku poniżej.

Następnie kliknij w „Nowy materiał” i… twórz wedle swojego uznania! Wszystko jest na tyle proste i intuicyjne, że nie wymaga dodatkowego tłumaczenia! Gotowa baza wiedzy wygląda mniej więcej tak jak poniżej (materiały w folderze „kwarantanna”).

Polecam w tym miejscu otworzyć nowy materiał „Super Poranki” i rozpisać tam parę wariantów. Następnie testować je i dopisywać skrótowe notatki. Dzięki temu po jakimś czasie wypracujesz swój idealny wariant (albo kilka idealnych!). Pomyśl o której godzinie chcesz wstawać, co robić najpierw, czy nie zamienić rozgrzewki na konkretniejszy trening? Powodzenia!

Lista zadań (ToDo)

Jak działa lista zadań, nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. W Warthogu mamy do czynienia z podręczną listą, która dostępna jest zawsze po lewej stronie ekranu. Gdy klikniesz na ikonkę, lista się pokaże. Możesz na samych listach zbudować zaawansowany system organizacji pracy – więcej o tym pisałem m.in. tutaj.

Jedna kropka – a od razu widać, co jest naprawdę istotne.

Taką listę jak powyżej, dostajesz na start (ale bez zadań;-)). Masz jednak duże możliwości rozwoju – sortowanie, określanie ważności, przypisywanie tagów (labelków), terminu wykonania itd. Polecam przyzwyczaić się do tej konkretnej listy („Dzisiaj do zrobienia”) i uzupełniać ją każdego wieczoru przed snem. Jeśli w ciągu dnia stracisz rozpęd, po prostu wejdź w listę i zobacz jakie masz wytyczne.

Podsumowanie

Słowem podsumowania…

  1. Od tego jak zaczniesz dzień, naprawdę wiele zależy.
  2. Nie musisz próbować polubić poranków. Musisz je dobrze przejść! A to zupełnie co innego. Czas na zmianę filozofii.
  3. Wykorzystaj Warthoga, aby ustawić warianty Super Poranka oraz codziennie precyzować listę ToDo na następny dzień.

Temat poranków na pewno jeszcze wróci. Napisać tu można całe grube tomy, ale grunt żeby artykuł spełniał swoje zadanie – a więc aby pomógł Ci lepiej wejść w dzień i stać się prawdziwą bombą energii. Głęboko wierzę, że tak właśnie będzie. Daj znać co o tym sądzisz, no i oczywiście POWODZENIA!

Już teraz przejdź do Warthoga i wejdź na wyższy poziom.

Pomysłodawca i współtwórca Warthoga. Właściciel marki RDF z branży Big Data/AI. Autor Bloga Republikańskiego. Przekonany, że na każde trwałe dobro trzeba zapracować. Zawsze otwarty na ludzi i nowe wyzwania. Poza tym dumny Łodzianin, Polak, Chrześcijanin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *